Przejdź do treści
Styl myślowy Atlas pojęć współczesności i ich środkowoeuropejskich rodowodów

Epistemologia #191

Bullshit (obojętność wobec prawdy)

termin oryginalny: bullshit (ang.) · wciskanie kitu, blef komunikacyjny, pustosłowie

Rodowód środkowoeuropejski: 2 wątki (antycypacja) · 1919–1986 · przejdź do dokumentacji ↓

Definicja robocza

W ścisłym ujęciu filozoficznym bullshit (po polsku tłumaczony jako „wciskanie kitu”, „blef komunikacyjny” lub „pustosłowie”) to wypowiedź sformułowana z całkowitą obojętnością wobec tego, czy zawarte w niej zdania są prawdziwe czy fałszywe, a podporządkowana wyłącznie wywarciu określonego wrażenia na odbiorcy. Pojęcie to wyznacza ostrą granicę między kłamcą (liar) a wciskającym kit (bullshitter): kłamca zna prawdę (lub sądzi, że ją zna) i celowo próbuje odciągnąć od niej słuchacza, przez co pozostaje w negatywnej, lecz realnej relacji z faktami; ten, kto produkuje bullshit, w ogóle wypisuje się z gry o prawdę, używając zdań prawdziwych i fałszywych zamiennie, o ile tylko służą jego autoprezentacji lub celowi perswazyjnemu. W ujęciu potocznym słowo to oznacza po prostu bzdurę, nieprawdę lub oszustwo; w ujęciu technicznym Harry’ego G. Frankfurta opisuje ono specyficzną postawę epistemiczną, która jest dla kultury prawdy groźniejsza niż kłamstwo, ponieważ podważa samą normę odpowiedzialności słów za rzeczywistość.

Metafora pojęcia „Bullshit (obojętność wobec prawdy)”. Tuba dostraja widowisko do reakcji odbiorców, a przyrząd do zbadania rzeczy pozostaje nietknięty. Liczy się wrażenie, niezależnie od tego, czy przekaz przypadkiem odpowiada faktom. W odróżnieniu od świadomego kłamstwa nie trzeba tu najpierw znać prawdy, by celowo ją odwrócić.

Tuba dostraja widowisko do reakcji odbiorców, a przyrząd do zbadania rzeczy pozostaje nietknięty. Liczy się wrażenie, niezależnie od tego, czy przekaz przypadkiem odpowiada faktom. W odróżnieniu od świadomego kłamstwa nie trzeba tu najpierw znać prawdy, by celowo ją odwrócić.

Ilustracja z pomocą AI · metafora pojęcia Zobacz w quizie →

Geneza i rodowód

Pojęcie wprowadził do współczesnej filozofii analitycznej amerykański etyk Harry G. Frankfurt w eseju On Bullshit, opublikowanym w czasopiśmie „Raritan Quarterly Review” w 1986 r. i wydanym jako osobna książka przez Princeton University Press w 2005 r. Frankfurt wyszedł od analizy pojęcia humbug u Maxa Blacka (1983), a jako historyczny wzorzec wskazał krytykę sofistyki u Platona — sztuki wytwarzania pozorów mądrości bez troski o wiedzę. W 2002 r. oksfordzki filozof analityczny Gerald A. Cohen w eseju Deeper into Bullshit poddał definicję Frankfurta rewizji: zauważył, że Frankfurt opisał wariant zorientowany na cel nadawcy (reklama, pijar, konwersacja), pomijając wariant zorientowany na wytwór — hermetyczny, nieprzejrzysty dyskurs akademicki, którego zdań nie da się rozjaśnić ani sfalsyfikować, nawet gdy autor pisze je z powagą. W kolejnych dekadach kategoria została rozszerzona na socjologię organizacji (bullshit jobs Davida Graebera z 2018 r.) oraz metodologię nauk o danych (kwantytatywny bullshit u Carla Bergstroma i Jevina Westa z 2020 r.).

Rodowód środkowoeuropejski

Choć esej Frankfurta wyrósł z realiów amerykańskiej kultury medialnej i reklamowej lat 80., w Europie Środkowej dwukrotnie — z pozycji logiki analitycznej oraz z pozycji oporu wobec totalitaryzmu — sformułowano wcześniej bardzo bliskie diagnozy dyskursu wyzbytego odpowiedzialności za prawdę. Na przełomie 1919 i 1920 r. we Lwowie Kazimierz Twardowski, uczeń Franza Brentana z Wiednia i założyciel Szkoły Lwowsko-Warszawskiej, opublikował manifest O jasnym i niejasnym stylu filozoficznym. Twardowski odrzucił w nim przekonanie, że zawiły język wynika z głębi przedmiotu: wykazał, że niejasność stylu służy autorom za tarczę immunizującą ich twierdzenia przed sprawdzeniem, czy są prawdziwe, czy fałszywe, co antycypowało późniejszą analizę akademickiego pustosłowia u Geralda A. Cohena. Druga linia rodowodu prowadzi przez czechosłowacką i polską refleksję nad językiem realnego socjalizmu (badania Michała Głowińskiego nad nowomową i esej Václava Havla Moc bezmocných z 1978 r.). Havel uchwycił moment, w którym oficjalna propaganda późnego komunizmu przestała być orwellowskim kłamstwem starającym się przekonać kogokolwiek o stanie gospodarki, a stała się rytuałem sygnalizowania uległości, w którym zarówno partia, jak i obywatel są obojętni na wartość logiczną wywieszanych haseł.

Udokumentowany rodowód regionalny · Związki: 2. Opracowanie: październik 2026.

  1. antycypacja 67 lat

    Źródło w regionie: Kazimierz Twardowski, „O jasnym i niejasnym stylu filozoficznym”; Lwów, 1919

    Obieg globalny: filozoficzna analiza bullshitu i pozornego dyskursu (On Bullshit) — Harry G. Frankfurt, 1986

  2. antycypacja 8 lat

    Źródło w regionie: Václav Havel, „Moc bezmocných”; Praga / Hrádeček, 1978

    Obieg globalny: wypowiedź obliczona na wywarcie wrażenia przy obojętności na prawdę (On Bullshit) — Harry G. Frankfurt, 1986

antycypacja

67 lat
Źródło w Europie Środkowej

Kazimierz Twardowski, „O jasnym i niejasnym stylu filozoficznym”

1919 · Lwów (publikacja, polski)

Sformułowanie w obiegu globalnym

filozoficzna analiza bullshitu i pozornego dyskursu (On Bullshit)

1986 · Harry G. Frankfurt

Teza i powiązanie
Twórca Szkoły Lwowsko-Warszawskiej Kazimierz Twardowski — ukształtowany w Wiedniu, a od 1895 r. profesor Uniwersytetu we Lwowie — sformułował w programowym artykule z przełomu lat 1919/1920 krytykę niejasnego stylu filozoficznego, demaskując mechanizm pozorowania głębi za pomocą mglistego słownictwa, w którym autor nie bierze odpowiedzialności za wartość logiczną swoich twierdzeń. Stanowi to wcześniejszą, analityczną diagnozę zjawiska pokrewnego temu, które Harry Frankfurt opisał w 1986 r. jako obojętność na prawdę, a Gerald A. Cohen rozwinął później wobec nieprzejrzystego żargonu akademickiego.
Dokumentacja źródłowa
  1. źródło pierwotne Kazimierz Twardowski, „O jasnym i niejasnym stylu filozoficznym”, Ruch Filozoficzny, t. V, nr 2, Lwów 1919–1920, s. 25–27 (przedruk w: Wybrane pisma filozoficzne, PWN, Warszawa 1965, s. 346–348); s. 25–27: teza, że niejasność stylu zdradza mętność myśli i uwalnia autora od rygoru prawdy i fałszu. rcin.org.pl ↗
  2. opracowanie naukowe Jan Woleński, „Filozoficzna szkoła lwowsko-warszawska”, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985; rozdz. 1–2: etos jasności, antyirracjonalizm i odpowiedzialność za słowo w programie Twardowskiego. plato.stanford.edu ↗
Kontekst historyczny
Antycypacja bez dowodu wpływu na Frankfurta; postulat Twardowskiego zdefiniował jednak środkowoeuropejską tradycję filozofii analitycznej (Kotarbiński, Ajdukiewicz, Ossowska), traktującą wytwarzanie niesprawdzalnego pustosłowia jako przewinienie zarazem logiczne i etyczne.

antycypacja

8 lat
Źródło w Europie Środkowej

Václav Havel, „Moc bezmocných”

1978 · Praga / Hrádeček (publikacja, czeski)

Sformułowanie w obiegu globalnym

wypowiedź obliczona na wywarcie wrażenia przy obojętności na prawdę (On Bullshit)

1986 · Harry G. Frankfurt

Teza i powiązanie
W eseju „Moc bezmocných” (1978) Václav Havel wykazał, że oficjalny język późnego socjalizmu przestał pełnić funkcję klasycznego kłamstwa (które próbuje przekonać odbiorcę do nieprawdziwego opisu faktów), a stał się rytualnym kodem sygnalizującym dyspozycyjność nadawcy, całkowicie oderwanym od pytania o to, jaka jest rzeczywistość. To wcześniejszy opis instytucjonalnej odmiany zjawiska zdefiniowanego osiem lat później przez Frankfurta.
Dokumentacja źródłowa
  1. źródło pierwotne Václav Havel, „Moc bezmocných” (październik 1978), archiwum ÚSD AV ČR; §III–VI: analiza hasła w witrynie sklepu warzywnego jako komunikatu semantycznie pustego, służącego wyłącznie reprodukcji rytuału. disent.usd.cas.cz ↗
  2. recepcja / przekład Harry G. Frankfurt, „On Bullshit”, Raritan Quarterly Review, Vol. 6, No. 2, 1986, s. 81–100 (wyd. książkowe: Princeton University Press, 2005); rozróżnienie między kłamcą (liar) a bullshitterem obojętnym na wartość logiczną zdania. press.princeton.edu ↗
Kontekst historyczny
Podczas gdy Frankfurt analizował głównie sytuacje z reklamy, PR i demokratycznej polityki, Havel opisał wariant przymusowy, w którym obywatele produkują obojętne na prawdę formułki, aby uniknąć sankcji.

Dlaczego teraz

W latach 2022–2026 kategoria Frankfurta zyskała techniczne zastosowanie wraz z upowszechnieniem wielkoskalowych modeli językowych (LLM). Po premierze ChatGPT (listopad 2022 r.) branża technologiczna przyjęła na określenie fałszywych odpowiedzi modeli metaforę „halucynacji”. W czerwcu 2024 r. filozofowie z Uniwersytetu w Glasgow — Michael T. Hicks, James Humphries i Joe Slater — opublikowali w „Ethics and Information Technology” głośny artykuł ChatGPT is bullshit. Wykazali w nim, że mówienie o „halucynacjach” lub „kłamstwach” modeli wprowadza w błąd, bo sugeruje istnienie w modelu aparatu percepcyjnego i intencji opisu świata, które chwilowo zawiodły. Tymczasem architektura przewidywania kolejnego tokenu jest konstrukcyjnie obojętna na wartość logiczną zdania: model dokładnie tak samo wytwarza zdania prawdziwe, jak i zmyślone przypisy, optymalizując wyłącznie prawdopodobieństwo brzmienia tekstu przekonującego dla człowieka.

Siła wyjaśniająca

Rozróżnienie między kłamstwem a obojętnością na prawdę pozwala zdiagnozować trzy zjawiska, wobec których zawodzi tradycyjny fact-checking. Pierwszym jest technika „zalewania strefy” (flooding the zone): polityk rzucający dwadzieścia sprzecznych, niesprawdzonych twierdzeń naraz nie próbuje utrzymać spójnej fikcji (jak klasyczny kłamca pamiętający, co powiedział wczoraj), lecz demonstruje dominację nad uwagą; dziennikarze prostujący jedno zdanie po tygodniu przegrywają, bo traktują bullshit jak nieudolne zdanie asertoryczne. Drugim przykładem jest korporacyjny żargon raportów zrównoważonego rozwoju (ESG), gdzie formuły o „holistycznej synergii” są skonstruowane tak, by nie niosły żadnego zobowiązania, które sąd lub regulator mógłby uznać za falsyfikowalne. Trzecim przykładem jest kwantytatywny bullshit (Bergstrom i West): dashboardy pełne arbitralnych indeksów i wykresów z uciętą osią, mające onieśmielić odbiorcę autorytetem liczb bez przekazywania rzetelnej informacji.

Osie sporu

Obojętność intencjonalna nadawcy (Frankfurt) kontra nieprzejrzystość samego tekstu (Cohen)

Stanowisko i krytyka

Filozofowie analityczni idący śladem Geralda A. Cohena (Deeper into Bullshit, 2002) krytykują Frankfurta za psychologizm: uzależnienie definicji od stanu umysłu mówiącego sprawia, że autor mętnego traktatu, który sam szczerze wierzy w swoje wywody, zostałby oczyszczony z zarzutu wytwarzania bullshitu. Najmocniejszy kontrargument: Zwolennicy ujęcia Frankfurta odpowiadają, że połączenie obu zjawisk zaciera różnicę moralną między cynicznym manipulatorem (pijarowcem, propagandystą), świadomie porzucającym kryterium prawdy, a uczciwym, lecz nieudolnym badaczem błądzącym w trudnej materii. Charakter sporu: rzeczowy — rozstrzyga, czy kryterium bullshitu należy lokalizować w intencji pragmatycznej nadawcy, czy w logiczno-semantycznych właściwościach komunikatu.

Modele językowe jako maszyny do bullshitu (Hicks, Humphries, Slater) kontra reprezentacje świata w wagach sieci

Stanowisko i krytyka

Filozofowie techniki (Hicks i współautorzy 2024; wcześniej Emily Bender i Timnit Gebru w metaforze „stochastycznych papug” z 2021 r.) argumentują, że skoro LLM-y nie mają dostępu do pozajęzykowej rzeczywistości, każda ich wypowiedź ma status bullshitu. Najmocniejszy kontrargument: Badacze interpretowalności mechanistycznej oraz systemów połączonych z wyszukiwarkami (RAG) wykazują, że duże modele budują w warstwach ukrytych spójne reprezentacje relacji przyczynowych i przestrzennych, a dodanie zewnętrznej weryfikacji i treningu na prawdomówność wprowadza funkcjonalny odpowiednik troski o prawdę. Charakter sporu: rzeczowy — dotyczy tego, czy zakotwiczenie w prawdzie wymaga świadomej intencji podmiotu, czy wystarczy niezawodny mechanizm korekcji błędów i odniesienia do źródeł.

Surowy puryzm prawdy kontra społeczna funkcja gładkiej fikcji (Goffman, filozofia konwersacji)

Stanowisko i krytyka

Socjolodzy interakcji (w tradycji Ervinga Goffmana) zauważają, że Frankfurt mierzy wszelką mowę miarą seminarium naukowego; tymczasem small talk, komplementy, dyplomacja i rytuały grzecznościowe z założenia służą podtrzymywaniu więzi społecznych, a nie przekazywaniu faktów. Najmocniejszy kontrargument: Frankfurt i krytycy dezinformacji podkreślają, że konwencja grzecznościowa jest nieszkodliwa tylko dopóty, dopóki obie strony rozpoznają jej ramę; katastrofa zaczyna się, gdy logika reklamy i niezobowiązującego komplementu kolonizuje dyskurs parlamentarny, naukowy i medyczny. Charakter sporu: mieszany — łączy spór z pragmatyki językowej o wielość funkcji mowy z pytaniem o ochronę sfery publicznej przed komercjalizacją języka.

Niedoceniany kąt

Badania psychologii poznawczej (m.in. Gordona Pennycooka z 2015 r. nad recepcją „pseudogłębokiego bullshitu”) pokazują, że w instytucjach biurokratycznych i akademickich produkcja pustosłowia rzadko bywa dziełem cynicznych oszustów; znacznie częściej jest racjonalną reakcją obronną na patologiczne systemy ewaluacji. Kiedy uczelnia, urząd lub korporacja wymaga nieustannego wypełniania formularzy „innowacyjności”, „wpływu społecznego” i „strategii wizji” przy braku zasobów na realne działanie, instytucja sama wymusza produkcję gładkich, nieobalalnych zdań. W takim środowisku osoba mówiąca prosto i sprawdzalnie natychmiast wystawia się na rozliczenie z porażek, podczas gdy producent okrągłego bullshitu staje się nietykalny — bo jego obietnic nie da się przyłapać na sprzeczności z faktami.

W przekładzie

Polski przekład książeczki Frankfurta ukazał się w 2008 r. pod tytułem O wciskaniu kitu (tłum. Hanna Pustuła). Choć zwrot ten oddaje potoczny rejestr oryginału, niesie w polszczyźnie węższe znaczenie celowego oszukiwania klienta, co zaciera przypadek człowieka mówiącego bez troski o prawdę tylko po to, by wypaść na eksperta. Alternatywy takie jak „pustosłowie” lub „bełkot” pomijają z kolei performatywny akt blefu. W polskiej literaturze filozoficznej najczęstszą praktyką jest dlatego pozostawianie terminu bullshit (z dopowiedzeniem „obojętność wobec prawdy”) lub wymiennie używanie zwrotu „wciskanie kitu”.

Jedno zdanie na wynos

Kłamca wciąż oddaje hołd prawdzie, bo musi ją znać i starannie się przed nią ukrywać, natomiast ten, kto wciska kit, niszczy samą walutę rozmowy, bo jest mu wszystko jedno, jaka jest rzeczywistość.

Sieć pojęć pokrewnych

Jak to pojęcie wzmacnia, ogranicza lub uzupełnia inne ramy analityczne w korpusie. Zobacz na grafie →

  • Filozofowie nauki wykazują, że tzw. halucynacje dużych modeli językowych są w ścisłym sensie technicznym bullshitem Frankfurta: model generuje statystycznie prawdopodobne ciągi słów bez wewnętrznej troski o ich referencję do świata.

  • AI slop uzupełnia

    Podczas gdy bullshit opisuje epistemiczną strukturę pojedynczej wypowiedzi obojętnej na prawdę, AI slop oznacza przemysłową skalę zalewania ekosystemu informacyjnego masowo generowanym pustosłowiem.

  • Postprawda wzmacnia

    Epoka postprawdy nie opiera się na wyrafinowanym ukrywaniu faktów, lecz na powszechnej akceptacji dyskursu, w którym liczy się wyłącznie lojalność plemienna i efekt emocjonalny wypowiedzi.

  • Asymetria kosztu między wytworzeniem bzdury a jej obaleniem wynika bezpośrednio z faktu, że bullshitter nie ponosi żadnego kosztu weryfikacji ani spójności, podczas gdy krytyk musi odtworzyć rygor dowodu.

  • Postulat „życia w prawdzie” u Havla był wymierzony właśnie przeciwko codziennej reprodukcji ideologicznego pustosłowia, które niszczy podmiotowość skuteczniej niż otwarty przymus.

  • Konieczność mówienia jednocześnie do wielu sprzecznych ze sobą publiczności w mediach społecznościowych premiuje gładki, wieloznaczny korpożargon i komunikacyjny blef kosztem precyzyjnych twierdzeń.

  • Metamodernizm w napięciu

    Metamodernistyczna oscylacja między ironią a nową szczerością próbuje odzyskać autentyczność i powagę sądu w kulturze znieczulonej przez dekady reklamowego i politycznego bullshitu.

Kanon lektur i most przekładowy

Kluczowe prace założycielskie, wprowadzenia i głosy krytyczne — wraz z informacją o dostępności wydań w języku polskim i angielskim.

  1. tekst założycielski 2005 · angielski

    Harry G. Frankfurt, On Bullshit

    Książkowe wydanie eseju z 1986 r. ustanawiające kanoniczne rozróżnienie między kłamstwem (wymagającym znajomości prawdy) a wciskaniem kitu (obojętnym na to, jak rzeczy się mają).

    Po polsku: „O wciskaniu kitu”, Czarne 2008, przeł. Hanna Pustuła

    Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku

  2. perspektywa krytyczna 2002 · angielski

    Gerald A. Cohen, Deeper into Bullshit

    Ważna korekta analityczna wykazująca, że obok intencjonalnego blefu (analizowanego przez Frankfurta) istnieje bullshit strukturalny — mętne, nieklaryfikowalne teksty akademickie, w których sam autor wierzy w swoją pozorną głębię.

    Po polsku: brak polskiego wydania

    Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku

  3. wprowadzenie i synteza 2020 · angielski

    Carl T. Bergstrom, Jevin D. West, Calling Bullshit: The Art of Skepticism in a Data-Driven World

    Przystępny podręcznik pokazujący, jak w XXI wieku klasyczne pustosłowie retoryczne zostało zastąpione przez bullshit kwantytatywny: zmanipulowane wykresy, fałszywe korelacje i p-hacking.

    Po polsku: „Na tropie ściemy. Sztuka sceptycyzmu w świecie rządzonym przez dane”, Grupa Wydawnicza Relacja 2021, przeł. Katarzyna Mojkowska

    Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku

  4. z innej dziedziny 2018 · angielski

    David Graeber, Bullshit Jobs: A Theory

    Przeniesienie kategorii z filozofii języka do antropologii pracy i socjologii biurokracji: analiza stanowisk, których istnienia nawet sam pracownik nie potrafi uzasadnić inaczej niż podtrzymywaniem organizacyjnej fasady.

    Po polsku: „Praca bez sensu. Teoria”, Wydawnictwo Krytyki Politycznej 2019, przeł. Mikołaj Denderski

    Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku

  5. z innej dziedziny 2024 · angielski

    Michael T. Hicks, James Humphries, Joe Slater, ChatGPT is bullshit

    Głośny artykuł w „Ethics and Information Technology” dowodzący, że błędne odpowiedzi modeli językowych nie są halucynacjami ani kłamstwami, lecz czystą realizacją definicji Frankfurta.

    Po polsku: brak polskiego wydania

    Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku

  6. wprowadzenie i synteza 1919 · polski

    Kazimierz Twardowski, O jasnym i niejasnym stylu filozoficznym

    Zwięzły manifest założycielski Szkoły Lwowsko-Warszawskiej, dostarczający rygorystycznego kryterium odróżniania rzetelnego namysłu od uroczystego pozorowania wiedzy.

    Po polsku: tekst oryginalny napisany po polsku

    Po angielsku: „On Clear and Unclear Philosophical Style (w: On Actions, Products and Other Topics in Philosophy)”, Rodopi 1999, przeł. Arthur Szylewicz

Cytaty źródłowe

It is impossible for someone to lie unless he thinks he knows the truth. Producing bullshit requires no such conviction.

Nie może kłamać ktoś, kto nie sądzi, że zna prawdę. Wytwarzanie bullshitu nie wymaga takiego przekonania. (przekład: przekład roboczy)

Harry G. Frankfurt, „On Bullshit”, Princeton University Press, Princeton 2005 , s. 55